© 2016 Izabela Marcinkiewicz cash_2511335b

Mniej, znaczy lepiej?

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

cash_2511335b

Mniej, znaczy lepiej? Dla kogo?

Czy winić Wielką Brytanię za chęć wprowadzenia obniżenia zasiłków na dzieci dla imigrantów, w tym Polaków?
Jak w większości spraw, są dwie strony medalu.

Nie możemy winić Brytyjczyków za to, że w końcu znalazł się ktoś i zrozumiał, że nie wszyscy  jak Brytyjczycy, trzymają się przepisów, ogólnie przyjętych zasad,. Są wyjątki od reguł i niektórzy Polacy te reguły łamią,
Mówiło się niedawno o imigrantach którzy dostawaliby, (dla niektórych  niebotyczną kwotę) 2tys PLN pomocy i wywołało to oburzenie Polaków, bo przecież ilu obywateli żyje na skraju ubóstwa, a ma się pomagać obcym? Coś się nie zgadza.

Ale teraz odwróćmy sytuację i poruszmy wątek Polaków  jeżdżących do WB nie dla pracy, w normalnym tego słowa znaczeniu, tylko po to, żeby ‘wycisnąć’ dla siebie jak najwięcej. Mają już wiedzę na temat kwot płaconych przez państwo Brytyjskie na rzecz dziecka i wzrost tej kwoty proporcjonalnie do ilości posiadanych dzieci. Niektórzy jadą tam specjalnie, by urodzić i wychowywać dziecko. Inni decydują się na potomstwo tylko dlatego, że dostaną „brytyjski” zasiłek.
Czyli jadą tam zrobić interes z państwem Brytyjskim: dajcie, bo przecież dajecie? I nie oczekujcie niczego w zamian. Nie pochwalam takiego postępowania, można powiedzieć ostro: żerowania na kimś.
Dobra relacja polega na zasadzie brania i dawania. Przychodzi  mi do głowy powiedzenie: nie rób tego, co tobie niemile.
Brytyjczycy nie rozumieją, dlaczego Polacy tak postępują, bo Brytyjczykom nigdy nic nie brakowało. A Polak musiał zawsze walczyć , bo ciągle mu coś zabierano, poza tym ledwo wiązał koniec z końcem. Brytyjczycy uważają to za oszustwo, wykorzystywanie. Polacy natomiast są dumni ze swojego sprytu.

Ale poczekajmy tylko, albo aż 10 lat i nie będzie się tego odczuwać, dzisiejsi 20- latkowie i 30 -latkowie będą inaczej spoglądać na życie, a wielka Brytania nie będzie kojarzyła się wyłącznie z funtami, korzyściami materialnymi. Przynajmniej taką mam nadzieję. Ja WB lubię, mnie się żyło tam i pracowało bardzo dobrze. Traktowałam Londyn jak druga ojczyznę. Przywykłam do Anglików i zwyczajów, norm ogólnie tam panujących. Może więc i inni przywykną? I oddadzą im, co cesarskie?

Następnym razem o …

Napisz komentarz

Twój adres e-mail nigdy nie jest publikowany ani udostępniany.

Możesz użyć następujących znaczników i atrybutów HTML: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>


0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×